Trenerzy

Jędrzej Stoiński
Jędrzej Stoiński

Zajmowałem się sprzedażą produktów medycznych w jednej z największych firm w branży. Od kilku lat jestem współzałożycielem startupu, budującego narzędzia w oparciu o technologie AI. Jestem certyfikowanym trenerem biznesowym, a to pozwala mi przygotować firmy do wdrożeń, poprzez warsztaty AI, jak i pogłębione analizy potencjału poprzez wywiady managerskie. Największa wartość, jaką widzę w swojej pracy to otwieranie firm i przedsiębiorców na praktyczne wdrożenia i korzystanie z AI w firmie.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Zajmowałem się sprzedażą produktów medycznych w jednej z największych firm w branży. Od kilku lat jestem współzałożycielem startupu, budującego narzędzia w oparciu o technologie AI. Jestem certyfikowanym trenerem biznesowym, a to pozwala mi przygotować firmy do wdrożeń, poprzez warsztaty AI, jak i pogłębione analizy potencjału poprzez wywiady managerskie. Największa wartość, jaką widzę w swojej pracy to otwieranie firm i przedsiębiorców na praktyczne wdrożenia i korzystanie z AI w firmie

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Większość organizacji trafia do mnie, gdy orientują się, że rynek już działa, a oni nie mają gotowej strategii. Pomagam zespołom zrozumieć, z czym naprawdę mają do czynienia i jak wykorzystać AI mądrze.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

Skuteczność wdrożeń i wynik pracy w nowej technologii pozostaje często już tajemnicą przedsiębiorstwa, ale mój sukces mierzę w zrealizowanych wdrożeniach naszych autorskich narzędzi, które szyjemy na miarę po sprawdzeniu co realnie klientowi się przyda. Mam za sobą kompleksowe wdrożenia w branży OZE i budowlanej, z których jestem autentycznie dumny.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Praca w korporacji pokazała mi świat oparty na regułach i procesach. I choć dziś pracuję w startupowej rzeczywistości, wiem, że nawet najbardziej przełomowe narzędzia – jak AI – potrzebują ram i zasad.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

AI to główny kierunek, który obrałem na mojej drodze zawodowej. Nieustannie rozwijam wiedzę o narzędziach i ich zastosowaniach. Bo właśnie tu leży przewaga – w wiedzy. Wiedzy na temat narzędzi oraz jej możliwości w połączeniu z budowaniem gruntu pod tę rewolucję. Tak buduje się przewagę konkurencyjną. Nie tylko w posiadaniu technologii, ale w umiejętności jej wdrożenia z głową i wyczuciem kontekstu.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Po godzinach biegam albo gram w golfa, to moje sposoby na reset. Ale to bliscy są moją prawdziwą motywacją. Ich szczęście daje mi energię do działania i sprawia, że nie chcę stać w miejscu.

Marek Socha
Marek Socha

Moja kariera to konsekwentne budowanie wartości w projektach o wysokim stopniu złożoności. Zaczynałem od rozwoju projektów wiatrowych, następnie prowadziłem inicjatywy strategiczne i finansowe w sektorze med-tech, by później stworzyć od podstaw biuro projektów (PMO) dla sieci Netto w Sailing Group. Jako Dyrektor ds. Innowacji w E.ON odpowiadałem za wdrażanie nowatorskich rozwiązań w energetyce, a dziś w UNIPER Renewables rozwijam projekty OZE oraz prowadzę studia podyplomowe z tej tematyki na WSB. Specjalizuję się w zarządzaniu projektami end-to-end. Klienci cenią mnie za to, że ich projekty realizowane są szybciej, taniej i z pełną kontrolą.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Moja kariera to konsekwentne budowanie wartości w projektach o wysokim stopniu złożoności. Zaczynałem od rozwoju projektów wiatrowych, następnie prowadziłem inicjatywy strategiczne i finansowe w sektorze med-tech, by później stworzyć od podstaw biuro projektów (PMO) dla sieci Netto w Sailing Group. Jako Dyrektor ds. Innowacji w E.ON odpowiadałem za wdrażanie nowatorskich rozwiązań w energetyce, a dziś w UNIPER Renewables rozwijam projekty OZE oraz prowadzę studia podyplomowe z tej tematyki na WSB. Specjalizuję się w zarządzaniu projektami end-to-end. Klienci cenią mnie za to, że ich projekty realizowane są szybciej, taniej i z pełną kontrolą.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Klienci najczęściej zgłaszają się do mnie, gdy potrzebują kompleksowego wsparcia w procesach due diligence i M&A w obszarze OZE, zwłaszcza przy szybkiej i wieloaspektowej ocenie farm wiatrowych i fotowoltaicznych, z uwzględnieniem aspektów finansowych, środowiskowych i regulacyjnych. Pomagam też tam, gdzie zarządzanie zakresem i wielobranżowymi zespołami zaczyna wymykać się spod kontroli. Przywracam przejrzystość i tempo. Coraz częściej wspieram również firmy w radzeniu sobie z niepewnością regulacyjną i przeciągającymi się procesami pozwoleń, pomagając im skutecznie przechodzić przez złożone wymagania formalno-prawne.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

W Sailing Group wdrożyłem model sklepów 3.0 dla Netto. Sieć zyskała spójne operacje, nową architekturę IT i lepsze KPI sprzedażowe. W UNIPER Renewables uspójniłem procesy przygotowania projektów OZE, co przełożyło się na przewidywalność harmonogramów i stabilność budżetów. W E.ON jako Dyrektor ds. Innowacji prowadziłem projekty transformacyjne, które łączyły nowe technologie z wymaganiami rynku energetycznego.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Zdecydowanie projekt sklepów 3.0 dla Netto. Wspólnie z zespołem ekspertów z obszarów designu, IT, logistyki, finansów i szkoleń stworzyliśmy nowy standard dla sklepów wielkopowierzchniowych – od identyfikacji wizualnej, przez systemy POS, po szkolenia kadry. Koordynacja przebudowy obiektów „pod klucz” w napiętym harmonogramie nauczyła mnie, jak łączyć dyscyplinę procesową z empatycznym przywództwem i zarządzaniem kulturą organizacyjną.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Rozwijam wiedzę i praktykę w obszarze energetyki odnawialnej (OZE), bo transformacja energetyczna to dziś fundament strategii firm. Zgłębiam tematykę ESG, zrównoważonego rozwoju, aby skutecznie integrować wymogi środowiskowe, społeczne i ładu korporacyjnego z procesami inwestycyjnymi i M&A.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Sporty motorowodne, szybki wypad na SUP lub motorówkę to mój sposób na reset i złapanie perspektywy. Ale przede wszystkim – czas z rodziną. Moja córka Ewa i żona Magda to mój najważniejszy Zespół.

Sylwia Ewangelista
Sylwia Ewangelista

Od ponad 30 lat pomagam liderom i specjalistom z różnorodnych organizacji lepiej rozumieć siebie, swoje zespoły oraz dynamiczne zmiany, które pojawiają się w biznesowej codzienności. Zawsze powtarzam, że HR to przede wszystkim sztuka pracy z ludźmi, a ja dostarczam moim Klientom świadomość – siebie, innych oraz otaczającej ich rzeczywistości organizacyjnej. Korzystam z dorobku psychologii, jak również praktycznych narzędzi z obszaru zarządzania, coachingu, aby zmiany nie kończyły się tylko na prezentacjach w PowerPoint’cie, ale skutecznie przekładały na realną współpracę ludzi w firmie.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Od ponad 30 lat pomagam liderom i specjalistom z różnorodnych organizacji lepiej rozumieć siebie, swoje zespoły oraz dynamiczne zmiany, które pojawiają się w biznesowej codzienności. Zawsze powtarzam, że HR to przede wszystkim sztuka pracy z ludźmi, a ja dostarczam moim Klientom świadomość – siebie, innych oraz otaczającej ich rzeczywistości organizacyjnej. Korzystam z dorobku psychologii, jak również praktycznych narzędzi z obszaru zarządzania, coachingu, aby zmiany nie kończyły się tylko na prezentacjach w PowerPoint’cie, ale skutecznie przekładały na realną współpracę ludzi w firmie.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

W związku z tym, że mogę zaoferować szeroki wachlarz usług, to wyzwania, w których wspieram Klientów potrafią być bardzo różne. Czasem zdarza się, że jest to nieefektywnie działający dział HR, czasem jest to pomoc w rekrutacji na poziomie Executive, a czasami proces coachingowy dla kadry zarządzającej, czy lidera, który samodzielnie stwierdził, że potrzebuje działania rozwojowego. Najczęściej jednak moja praca zaczyna się, kiedy do zespołów wkrada się brak zaangażowania, problemy z zaufaniem, brak zrozumienia siebie nawzajem, przez co firmy mają problem z zachowaniem określonego wcześniej kierunku, czy efektywności. Wówczas pracuję zarówno z liderami, jak i pracownikami. Wspólnie tworzymy nową rzeczywistość, taką, w której zespoły działają, jak drużyna, a nie jedynie grupa pracowników.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

Zawsze najbardziej cieszy mnie moment, kiedy moi Klienci sami zauważają efekty zmian: zespoły stają się bardziej zaangażowane, liderzy odkrywają swoje mocne strony i przestają się obawiać feedbacku. W ostatnich latach udało mi się przeprowadzić kilka dużych projektów coachingowych i rozwojowych-szkoleniowych, po których firmy realnie zmieniły kulturę współpracy, poprawiły komunikację i – co najważniejsze – zwiększyły satysfakcję pracowników. Lubię zaznaczać, że liczby, słupki są ważne, ale najważniejsze są twarze ludzi, którzy przestają przychodzić do pracy „za karę”, a raczej świadomie dokonują wyboru „to tu chcę być”.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Każdy projekt mnie czegoś nauczył, ale największy wpływ miały te, które były najbardziej złożone i wymagały połączenia różnych perspektyw – psychologicznej, organizacyjnej i biznesowej. Wtedy nauczyłam się, jak istotne jest dostosowanie narzędzi i metod do ludzi, z którymi pracuję. Nie istnieje jedno złote rozwiązanie odpowiednie dla wszystkich. Sukces zawsze zaczyna się od zaufania, rozmowy i autentycznego zrozumienia, co się dzieje w zespole.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Praca Coach’a, czy Trenera Biznesu to ciągły samorozwój. W związku z tym muszę orientować się w trendach rynkowych, przyglądać się rozwojowi nowych koncepcji, ale przede wszystkim to ciągła nauka i rozpoznawanie SIEBIE, bo dzięki temu bardziej rozumiem i „czytam” otaczających mnie ludzi i tym skuteczniej docieram do trawiących ich zawodowych wyzwań. Z tego właśnie powodu w dalszym ciągu pracuję nad kompetencjami miękkimi, zagłębiam się w tajniki psychologii, rozpoznaję zagadnienia dotyczące dynamiki zespołów oraz pracy z wypaleniem zawodowym. Staram się być możliwie najbliżej wyzwań, z którymi przychodzą do mnie Klienci.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Moim największym motywatorem do działania są podróże, chęć poznawania nowych miejsc, kultur, ludzi oraz łączenie tego z nurkowaniem – moją pasją. Jestem certyfikowanym nurkiem technicznym oraz instruktorem nurkowania. Województwo zachodniopomorskie daje możliwość do uprawiania tego hobby – ulubiona miejscówka najbliżej domu to Jezioro Ińsko. Aczkolwiek kilka razy w roku staram się wyruszyć w podróż, czy bardziej na wyprawę, podczas której będę mogła zanurzyć się pod wodę i cieszyć się niesamowitą jej przejrzystością, spokojem oraz przecudownymi widokami, a także bliską obecnością niesamowitych stworzeń.

Jakub Lasota
Jakub Lasota

Od początku swojej kariery działam na styku strategii, danych i operacyjnej skuteczności. Zamiast zatrzymywać się na poziomie koncepcji, skupiam się na wdrażaniu rozwiązań, które przynoszą realną wartość biznesową. Klienci cenią mnie za umiejętność upraszczania złożoności. Potrafię przełożyć niejasne problemy na konkretne decyzje, które da się wdrożyć i zmierzyć. Wnoszę do projektów technologiczną precyzję połączoną z biznesowym pragmatyzmem oraz pełną odpowiedzialność za efekt końcowy.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Od początku swojej kariery działam na styku strategii, danych i operacyjnej skuteczności. Zamiast zatrzymywać się na poziomie koncepcji, skupiam się na wdrażaniu rozwiązań, które przynoszą realną wartość biznesową. Klienci cenią mnie za umiejętność upraszczania złożoności. Potrafię przełożyć niejasne problemy na konkretne decyzje, które da się wdrożyć i zmierzyć. Wnoszę do projektów technologiczną precyzję połączoną z biznesowym pragmatyzmem oraz pełną odpowiedzialność za efekt końcowy.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Najczęściej pojawiam się wtedy, gdy coś nie działa tak, jak powinno, albo działa, ale nikt nie potrafi wyjaśnić, dlaczego. Czasem zespół utknął, czasem dane przestały mówić cokolwiek sensownego, a czasem brakuje spójności między strategią a tym, co dzieje się na poziomie operacyjnym. Moja rola polega wtedy na tym, aby uporządkować sytuację, wskazać kierunek działania i pomóc go sprawnie dowieźć.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

W ostatnich latach wdrożyłem kilka rozwiązań opartych na machine learningu, które znacząco poprawiły skuteczność działań sprzedażowych i operacyjnych. W jednym z projektów precyzja selekcji kontaktów wzrosła o ponad 30%. Stworzyłem także narzędzie do oceny inwestycji kapitałowych, które zostało przyjęte jako firmowy standard decyzyjny. Dodatkowo usprawniłem procesy analityczne i raportowe w kilku organizacjach, redukując czas potrzebny na podjęcie decyzji z kilku dni do kilku godzin.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

W jednym z projektów wszystko wyglądało idealnie. Model był gotowy, dane – wysokiej jakości, zespół – doświadczony. A mimo to nie udawało się ruszyć z miejsca. Przyczyną okazał się brak komunikacji między działami i różne definicje „sukcesu”. To doświadczenie uświadomiło mi, że skuteczność to nie tylko dobrze skonstruowany model, ale przede wszystkim umiejętność przełożenia rozwiązań technologicznych na język decyzyjny i realia organizacyjne. Dziś wiem, że prawdziwa wartość powstaje właśnie na styku technologii i ludzi.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Obecnie koncentruję się na integracji modeli predykcyjnych i dużych modeli językowych z codziennym procesem decyzyjnym. Interesuje mnie nie tylko to, jak dokładnie coś można przewidzieć, ale przede wszystkim jak tę przewidywalność przekuć w lepsze decyzje. Tu i teraz. Pracuję m.in. nad dynamicznym planowaniem działań operacyjnych i automatyzacją analiz, aby klienci mogli reagować szybciej i działać mądrzej niż konkurencja.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Po godzinach gram w zespole rockowym. To przestrzeń pełna energii, ekspresji i autentyczności, która daje mi potrzebny reset po intensywnych projektach. Trenuję także boks, który uczy mnie dyscypliny, konsekwencji i pokory. Najważniejsze jednak są dla mnie chwile spędzane z rodziną. To one naprawdę ładują moje baterie i pomagają zachować właściwe proporcje między zaangażowaniem a odpoczynkiem.

Jakub Boczkowski
Jakub Boczkowski

Mam ponad 15 lat doświadczenia w tworzeniu strategii, zarządzania projektami i transformacji. Zaczynałem od roli od project managera, do pmo i portfolio managera, interim ceo, szkoleniowca i konsultanta. Pracowałem w ponad 10 krajach, m.in. z firmami rodzinnymi, organizacjami rządowymi i korporacjami z listy Fortune 500. Klienci cenią mnie za zdolność przekładania strategii na realne działania, które szybko przynoszą wymierne efekty zawsze dostosowane do realiów danej firmy, jej branży i skali operacyjnej. W pracy stawiam na konkrety, skupiam się na szybkiej diagnozie, skutecznym wdrożeniu i trwałym sukcesie.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Mam ponad 15 lat doświadczenia w tworzeniu strategii, zarządzania projektami i transformacji. Zaczynałem od roli od project managera, do pmo i portfolio managera, interim ceo, szkoleniowca i konsultanta. Pracowałem w ponad 10 krajach, m.in. z firmami rodzinnymi, organizacjami rządowymi i korporacjami z listy Fortune 500. Klienci cenią mnie za zdolność przekładania strategii na realne działania, które szybko przynoszą wymierne efekty zawsze dostosowane do realiów danej firmy, jej branży i skali operacyjnej. W pracy stawiam na konkrety, skupiam się na szybkiej diagnozie, skutecznym wdrożeniu i trwałym sukcesie.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Najczęściej wtedy, gdy w ich organizacjach coś „nie gra”. Strategia nie działa, projekty stoją w miejscu, koszty rosną bez wartości, a zespoły tracą motywację. Często słyszę: „wiemy, że coś nie działa, ale nie potrafimy tego nazwać”. I właśnie wtedy wchodzę – identyfikuję, upraszczam i wdrażam rozwiązania. Czasem to brak priorytetów, czasem przeciążony portfel, czasem nieefektywne procesy, czasem niewłaściwa struktura lub niska dojrzałość zespołów.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

W firmie z branży OZE w 2 miesiące zautomatyzowałem proces, który wcześniej uznawano za „nieautomatyzowalny”m co przełożyło się na 80% redukcję kosztów działu. W firmie sprzedażowej zrestrukturyzowałem dział handlowy i call center, podnosząc skuteczność o 25%. W dużym programie IT na Bliskim Wschodzie, po szybkim audycie, przejąłem zarządzanie i w ciągu 2 miesięcy udało się ustabilizować program oraz znacząco poprawić efektywność realizacji. W organizacji medycznej po analizie zamknąłem 40% projektów, które nie wnosiły wartości, ograniczając koszty portfela o 30% i uwalniając kluczowe zasoby.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Praca jako Portfolio Manager i PMO w firmie produkcyjnej, która miała bardzo dojrzałe podejście do leadershipu i lean. Zarządzałem zarówno dużymi transformacjami strategicznymi, jak i mniejszymi inicjatywami operacyjnymi. To tam po raz pierwszy byłem odpowiedzialny za wdrożenie całej strategii organizacji. Nauczyłem się strukturalnego podejścia do problemów, efektywnego zarządzania zespołami i pracy z interesariuszami na wszystkich poziomach.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Skupiam się na kompetencjach miękkich oraz zrozumieniu dynamiki zespołów projektowych. Widziałem wiele projektów, które mimo świetnych narzędzi i metodyk, kończyły się fiaskiem właśnie przez niedopasowanie ludzi, brak komunikacji i napięcia w zespole. Pracuję też nad praktycznym wykorzystaniem danych w podejmowaniu decyzji – bez zbędnego, sztucznego języka, za to z realną wartością dla klienta.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Ruch to dla mnie obowiązkowy reset. Biegam, pływam na efoilu, jeżdżę na rolkach i snowboardzie. Sport daje mi równowagę, dyscyplinę i odporność, czyli dokładnie to, czego wymaga zarządzanie zmianą. A gdy potrzebuję zwolnić wybieram dobrą kawę i książkę z gatunku science fiction. Lubię przenosić się myślami w przyszłość, nawet tę alternatywną.

Maciej Stoiński
Maciej Stoiński

Dziś wspieram firmy jako doradca strategiczny i trener. Współpracuję z organizacjami z sektora handlu, produkcji, usług oraz technologii. Wnoszę zdolność patrzenia szeroko – dostrzegania wzorców, zależności i szans oraz umiejętność przekładania strategii na konkretne decyzje i działania operacyjne.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Dziś wspieram firmy jako doradca strategiczny i trener. Współpracuję z organizacjami z sektora handlu, produkcji, usług oraz technologii. Wnoszę zdolność patrzenia szeroko – dostrzegania wzorców, zależności i szans oraz umiejętność przekładania strategii na konkretne decyzje i działania operacyjne.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Najczęściej wtedy, gdy wiedzą, że muszą się zmienić, ale nie do końca wiedzą jak to zrobić. Pomagam im uporządkować chaos, podejmować strategiczne decyzje, zdefiniować kierunek i uruchamiać zespół wokół wspólnego celu. Czasem jest to zmiana modelu biznesowego, czasem potrzeba nowej strategii, a czasem wdrożenie czegoś zupełnie nowego, co do tej pory było tylko pomysłem.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

W sektorze budownictwa i transportu realizowałem projekty doradcze, które zakończyły się ponadprzeciętnym wzrostem sprzedaży. W firmie technologicznej współtworzyłem narzędzia oparte na AI, które pomogły zarządzającym podejmować szybsze decyzje i znacząco ograniczyć koszty. Dla mnie jednak największym dowodem skuteczności jest to, że klienci do mnie wracają, bo chcą dalej ze mną pracować.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Zdecydowanie zarządzanie siecią Piotr i Paweł i to nie tylko w czasie rozwoju, ale szczególnie wtedy, gdy przyszło nam zmierzyć się z kryzysem. Tam zrozumiałem, że zarządzanie zmianą to nie projekt, który ma jakiś deadline, to proces, który wymaga odwagi, komunikacji i zaufania w zespole. Dziś wykorzystuję te doświadczenia w pracy z klientami, bo sposób, w jaki wdrażamy zmianę, ma znaczenie równie duże jak sama decyzja o jej kierunku.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Pracuję nad praktycznym zastosowaniem sztucznej inteligencji w strategii i zarządzaniu. Współtworzę rozwiązania w firmie Asystent.ai, które pozwalają liderom szybciej analizować dane, podejmować decyzje i automatyzować to, co powtarzalne. Jednocześnie uczę, jak przywództwo strategiczne i odwaga decyzyjna mogą iść w parze z nowoczesną technologią.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Cenię dobrą rozmowę, dobrą książkę i dobrą kawę. Jestem kibicem sportowym, a ostatnio ogromną frajdę i wyzwanie daje mi golf. 

Magdalena Długońska-Bieryłło
Magdalena Długońska-Bieryłło

Kariera… to brzmi strasznie poważnie! Zaczynałam na produkcji jako operatorka. Jednak wszyscy ludzie, którzy mnie znają, wiedzą jaka jest szansa, że usiedzę na miejscu przy powtarzalnym zajęciu. Potem był awans na brygadzistkę i planistkę produkcji, aż w końcu trafiłam do świata Lean i usprawnień. Dziś pokazuję firmom, że Lean to nie tylko metodyka i twarde procesy, ale przede wszystkim ludzie – bo bez nich nawet najlepsze narzędzia nie mają sensu. Klientom daję realne rozwiązania, entuzjazm i pozytywną energię, no i obiecuję, że na pewno nie będzie nudno!

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Kariera… to brzmi strasznie poważnie! Zaczynałam na produkcji jako operatorka. Jednak wszyscy ludzie, którzy mnie znają, wiedzą jaka jest szansa, że usiedzę na miejscu przy powtarzalnym zajęciu. Potem był awans na brygadzistkę i planistkę produkcji, aż w końcu trafiłam do świata Lean i usprawnień. Dziś pokazuję firmom, że Lean to nie tylko metodyka i twarde procesy, ale przede wszystkim ludzie – bo bez nich nawet najlepsze narzędzia nie mają sensu. Klientom daję realne rozwiązania, entuzjazm i pozytywną energię, no i obiecuję, że na pewno nie będzie nudno!

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Zazwyczaj firmy zgłaszają się do mnie jak mają problem z wdrożeniem lub zrozumieniem koncepcji lean lub narzędzi do usprawnienia procesów. W większości przypadków firmy te próbowały rozwiązać problem samodzielnie, jednak nie były w stanie zaangażować zespołów i ludzi do działania. Wtedy wchodzę ja, cała na zielono!  Wnoszę dużą dawkę energii, humoru, kilka skrzynek gadżetów i klocków i zaczynamy działać. Tłumaczę rozbudowane koncepcje tak, że każde dziecko by je zrozumiało.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

Największym sukcesem jest dla mnie to jak firmy zaczynają rozumieć koncepcję Lean, myślą Leanowo a ich pracownicy sami zaczynają zgłaszać usprawnienia do procesów. Kilka takich firm już mam na swoim koncie. W firmach, z którymi współpracowałam udawało nam się osiągać rewelacyjne efekty, nie dość, że ludzie zaczynali myśleć procesowo, co przekładało się na efektywność organizacji, to jeszcze wdrażali rozwiązania, które realnie przyspieszały procesy oraz przynosiły oszczędności. Czasem były to sekundy na pojedynczym działaniu, a czasem całe dni zaoszczędzone na procesie.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Najwięcej nauczyłam się chyba podczas pierwszych dużych projektów usprawnień, jeszcze w czasach pracy w produkcji. Przekonałam się wtedy, że Lean to przede wszystkim ludzie – bez ich zaangażowania, nawet najlepszy plan ląduje w koszu. Bez zaufania zespołu, bez dobrej komunikacji i słuchania (tak, tak – czasem nawet mnie się udaje milczeć przez chwilę!) nie da się niczego zmienić.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Wciąż rozwijam umiejętność pracy z zespołami, szczególnie w aspekcie miękkim, psychologicznym. Bardzo dużo czytam o psychologii zmiany, motywacji, angażowaniu ludzi i budowaniu relacji, bo to jest właśnie to paliwo, które napędza każdą firmę. Lean bez zaangażowanych ludzi jest jak pizza bez sera – może wyglądać nieźle, ale kompletnie nie ma smaku!

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Nie ma czegoś takiego jak “po godzinach”, kiedy pracuję etatowo i prowadzę szkolenia, a w domu wychowuję syna. A tak serio – uwielbiam góry i mogę godzinami maszerować po Tatrach, nic tak nie uspokaja mnie i nie pozwala złapać dystansu jak kilkudniowa wędrówka z moją rodziną pomiędzy schroniskami w polskich górach.

Sylwia Strzelec
Sylwia Strzelec

Przez lata zarządzałam projektami w środowiskach pełnych presji i tempa. Z pozoru wszystko działało, aż pojawiło się wypalenie i rozproszenie. Zrozumiałam, że coś musi się zmienić i zmiana musi zacząć się ode mnie. Weszłam w temat odporności psychicznej, mindfulness i pracy z mindsetem. Dziś – po latach praktyki – uczę innych uważności, dobrej organizacji i świadomego planowania. Wspieram liderów i zespoły na całym świecie w odzyskiwaniu balansu, budowaniu elastyczności i tworzeniu systemów, które wspierają w zmianie, zamiast przytłaczać.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Przez lata zarządzałam projektami w środowiskach pełnych presji i tempa. Z pozoru wszystko działało, aż pojawiło się wypalenie i rozproszenie. Zrozumiałam, że coś musi się zmienić i zmiana musi zacząć się ode mnie. Weszłam w temat odporności psychicznej, mindfulness i pracy z mindsetem. Dziś – po latach praktyki – uczę innych uważności, dobrej organizacji i świadomego planowania. Wspieram liderów i zespoły na całym świecie w odzyskiwaniu balansu, budowaniu elastyczności i tworzeniu systemów, które wspierają w zmianie, zamiast przytłaczać.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Klienci zwracają się do mnie, gdy czują się zagubieni, zmęczeni lub wypaleni. Pracujemy razem m.in. nad: budowaniem odporności psychicznej i zarządzaniem stresem, porządkowaniem priorytetów i eliminowaniem chaosu, wyznaczaniem celów i konsekwentnym ich realizowaniem, przywróceniem równowagi między rolą zawodową a prywatnym życiem, budowaniem pewności siebie, asertywności i odwagi w podejmowaniu decyzji.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

Z moich programów, sesji 1:1 i warsztatów skorzystało już ponad 100 osób. 9 na 10 klientów już po kilku tygodniach zauważa większy spokój, lepszą organizację dnia i skuteczniejsze radzenie sobie ze stresem. Pomagam budować asertywność, pewność siebie i klarowność kierunku zawodowego, co często prowadzi do awansów, zmian branży czy powrotu do dawnych pasji.

Mam za sobą ponad 150 indywidualnych sesji oraz liczne warsztaty i webinary o odporności psychicznej, planowaniu i mindsetcie sukcesu. Tworzę też własne narzędzia: journale, planery, ćwiczenia. Moje treści w social mediach, podcastach, kanale na YT i podczas live’ów dotarły do tysięcy osób, inspirując je do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie i codzienne decyzje.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Praca jako project manager w środowiskach wysokiego stresu uświadomiła mi, jak bardzo obniżona odporność psychiczna, niedopasowane procesy i słaba komunikacja wpływają na efektywność i morale zespołów. To wtedy po raz pierwszy zaczęłam łączyć twarde kompetencje zarządzania z miękkimi aspektami pracy z ludźmi. Własne doświadczenia wypalenia zawodowego sprawiły, że zaczęłam szukać głębiej – trafiłam na mindfulness, pracę z mindsetem, wellbeing i rozwój osobisty. To zupełnie zmieniło moje podejście: od „zarządzania czasem” do zarządzania energią, emocjami i intencją.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Po godzinach robię rzeczy, które naprawdę mnie ładują, inspirują i przypominają, kim jestem. Spędzam dużo czasu w naturze – to właśnie tam najlepiej odpoczywam i wracam do siebie. Dużo tańczę, ćwiczę, praktykuję jogę. Ruch to dla mnie nie tylko forma dbania o ciało, ale też sposób na oczyszczenie głowy i pobudzenie energii. Wszystko, co robię w życiu, wybieram świadomie. To są rzeczy, które sprawiają mi przyjemność, bo wiem, że tylko wtedy wchodzę w stan flow. Wtedy budzi się moja kreatywność, pojawiają się najlepsze pomysły, a działanie przychodzi z lekkością. Moim życiowym mottem jest optymizm. Wierzę, że niezależnie od tego, gdzie jesteś i z czym się zmagasz, możesz zacząć od nowa.

Miłosz Stępiński
Miłosz Stępiński

Przez ostatnie 30 lat z zaangażowaniem rozwijam młode talenty. Zarówno na uczelni, gdzie prowadziłem zajęcia i projekty badawcze, jak i w strukturach PZPN, gdzie budowałem zespoły i programy szkoleniowe. Zdobyłem dogłębną wiedzę o motywacjach, wyzwaniach i potrzebach różnych grup wiekowych i poziomów zaawansowania. Dostarczam klientom nie tylko sprawdzone narzędzia pracy z zespołem, ale przede wszystkim indywidualne podejście oparte na empatii, dyskrecji i precyzyjnej diagnozie, co z kolei gwarantuje szybszy rozwój umiejętności, wzrost pewności siebie i lepsze wyniki sportowe.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Przez ostatnie 30 lat z zaangażowaniem rozwijam młode talenty. Zarówno na uczelni, gdzie prowadziłem zajęcia i projekty badawcze, jak i w strukturach PZPN, gdzie budowałem zespoły i programy szkoleniowe. Zdobyłem dogłębną wiedzę o motywacjach, wyzwaniach i potrzebach różnych grup wiekowych i poziomów zaawansowania. Dostarczam klientom nie tylko sprawdzone narzędzia pracy z zespołem, ale przede wszystkim indywidualne podejście oparte na empatii, dyskrecji i precyzyjnej diagnozie, co z kolei gwarantuje szybszy rozwój umiejętności, wzrost pewności siebie i lepsze wyniki sportowe.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Klienci najczęściej proszą mnie o wsparcie w sytuacjach, gdy zespół zatraca wewnętrzną dynamikę lub napotyka trudności w komunikacji: konflikty między zawodnikami, spadek motywacji czy brak jasnej wizji rozwoju. Wiedzą, że mogą liczyć na pełną dyskrecję, a ja dzięki doświadczeniu proponuję im kilka obiektywnych ścieżek działania. Wybór drogi pozostaje po ich stronie, co buduje ich odpowiedzialność za wynik i wzmacnia zaangażowanie.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

W ciągu ostatnich trzech lat wspierałem kilkunastu zawodników, którym na początku kariery brakowało perspektyw – powołałem ich do kadry U-20, dałem szansę na występy z orłem na piersi, a dziś regularnie reprezentują kraj na poziomie pierwszej reprezentacji i U-21, przechodząc z klubów amatorskich do profesjonalnych. Również moi asystenci-trenerzy awansowali. Zaczynali pracę przy zespołach młodzieżowych, a teraz kierują własnymi drużynami lub zarządzają akademiami piłkarskimi.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Przełomowym doświadczeniem była dla mnie decyzja z 1997 roku o porzuceniu kariery zawodniczej i rozpoczęciu ścieżki trenerskiej. Od tamtej pory każde kolejne wyzwanie kształtowało moje podejście oparte na ciągłym uczeniu się, eksperymentowaniu i dzieleniu wiedzą. Prowadziłem zajęcia na uczelni, pomagałem w budowaniu struktury PZPN, a także zarządzałem projektami rozwojowymi. 

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Nieustannie rozwijam swoje kompetencje językowe (angielski i niemiecki), co umożliwia mi dostęp do najnowszych materiałów i trendów międzynarodowych. Ponadto śledzę innowacje w metodyce szkolenia – od analizy danych GPS po techniki mental coachingowe – oraz pogłębiam wiedzę z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi, aby jeszcze skuteczniej wspierać zarówno zawodników, jak i trenerów.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Poza pracą największą radość dają mi chwile spędzone z rodziną, żoną i dorastającym dzieckiem. To dzięki nim mam siłę do codziennych wyzwań. Równocześnie pasjonuję się sportami motorowymi, które pozwalają mi zachować równowagę między adrenaliną a skupieniem, a inspiracje z toru przenoszę później na boisko.

Łukasz Boczkowski
Łukasz Boczkowski

Zarządzam złożonymi projektami deweloperskimi  i inwestycyjnymi od fazy pomysłu aż po przekazanie kluczy. Specjalizuję się zarówno w budownictwie mieszkaniowym, jak i komercyjnym. Klienci cenią mnie przede wszystkim za to, że potrafię zapanować nad chaosem. Usprawniam procesy, maksymalizuję zwrot z inwestycji oraz dostarczam projekty przed terminem, eliminując zbędną presję. Mam kontrolę nad każdym etapem.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Zarządzam złożonymi projektami deweloperskimi  i inwestycyjnymi od fazy pomysłu aż po przekazanie kluczy. Specjalizuję się zarówno w budownictwie mieszkaniowym, jak i komercyjnym. Klienci cenią mnie przede wszystkim za to, że potrafię zapanować nad chaosem. Usprawniam procesy, maksymalizuję zwrot z inwestycji oraz dostarczam projekty przed terminem, eliminując zbędną presję. Mam kontrolę nad każdym etapem.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Najczęściej wtedy, gdy harmonogramy się rozjeżdżają, koszty wymykają spod kontroli, a zespoły nie współpracują. Przejmuję wtedy stery: tworzę precyzyjny plan, koordynuję wykonawców, integruję wszystkie działania wokół wspólnego celu – tak, aby każdy wiedział, co robić, i robił to na czas.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

Prowadziłem inwestycję mieszkaniową o wartości 8 mln GBP, którą zakończyliśmy zgodnie z harmonogramem i zaoszczędziliśmy klientowi ponad 250 tys. GBP. Ten fenomenalny efekt uzyskaliśmy dzięki precyzyjnemu planowaniu i kontroli kosztów.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Najbardziej wpływowym momentem było bankructwo firmy budowlanej, którą wtedy kierowałem. Jako młody przedsiębiorca, świeżo po studiach, miałem mnóstwo ambicji, ale niewystarczające doświadczenie. To bolesne, ale niezwykle cenne doświadczenie nauczyło mnie, jak kluczowe są proaktywne procedury zarządzania ryzykiem, transparentna komunikacja i elastyczność w obliczu kryzysu. Dziś świadomie wykorzystuję te lekcje, aby pomagać innym unikać podobnych błędów.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Obecnie pogłębiam wiedzę w zakresie narzędzi do planowania opartego na sztucznej inteligencji, które umożliwiają natychmiastową wizualizację statusu projektu i wspomagają szybsze, precyzyjniejsze decyzje.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Regularnie biegam, co oczyszcza mi głowę i stwarza pole do filozoficznych zmagań między strefą komfortu a potrzebą utrzymania tempa. Te wewnętrzne batalie przekładam potem na zdolność wytrwałego zarządzania projektami w warunkach napięcia.

Elżbieta Kotwicka
Elżbieta Kotwicka

Powiedzieć, że od 15 lat gaszę logistyczne pożary, ogarniam chaos wdrożeniami SAP-a i WMS-a, prowadzę planowanie produkcji, zarządzam zamówieniami, a przy okazji negocjuję wielomilionowe kontrakty tak, żeby nikt nie płakał przy podpisywaniu – to jak nic nie powiedzieć. Zazwyczaj jestem osobą, którą woła się, gdy wszystko inne zawodzi.

Do tego prowadzę projekty insourcingu produkcyjnego – od koncepcji, przez analizę opłacalności, po uruchomienie pełnej operacji – tak, żeby klient odzyskał kontrolę, pieniądze i spokój.

Klientom daję przede wszystkim spokój ducha – wiedzą, że nie tylko naprawię procesy, ale zrobię to z uśmiechem, zaopiekuję się zespołem, a jak trzeba – wypiję z nimi kawę. Bo dobra relacja to klucz do skutecznych zmian.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Powiedzieć, że od 15 lat gaszę logistyczne pożary, ogarniam chaos wdrożeniami SAP-a i WMS-a, prowadzę planowanie produkcji, zarządzam zamówieniami, a przy okazji negocjuję wielomilionowe kontrakty tak, żeby nikt nie płakał przy podpisywaniu – to jak nic nie powiedzieć. Zazwyczaj jestem osobą, którą woła się, gdy wszystko inne zawodzi.

Do tego prowadzę projekty insourcingu produkcyjnego – od koncepcji, przez analizę opłacalności, po uruchomienie pełnej operacji – tak, żeby klient odzyskał kontrolę, pieniądze i spokój.

Klientom daję przede wszystkim spokój ducha – wiedzą, że nie tylko naprawię procesy, ale zrobię to z uśmiechem, zaopiekuję się zespołem, a jak trzeba – wypiję z nimi kawę. Bo dobra relacja to klucz do skutecznych zmian.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Najczęściej telefon dzwoni, kiedy okazuje się, że stary system WMS nie daje już rady – magazyn pęka w szwach, produkcja stoi, bo nikt nie wie, gdzie jest potrzebny materiał, a zamówienia robią się same… tylko niestety w Excelu.

Czasem problemem są za wysokie koszty zakupów, brak planowania, procesy wolniejsze niż leniwiec na wakacjach albo nowy magazyn, przy którego budowie ilość błędów przerosła nawet największych optymistów.

Zdarza się też, że ktoś właśnie zlecił produkcję na zewnątrz i teraz zastanawia się, jak to odzyskać. Wtedy zwykle słyszę: „Ela, ratuj, bo sami już tego nie ogarniemy!”

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

Wdrożenie SAP-a i nowego WMS-a w dużym centrum logistycznym e-commerce pozwoliło skrócić czas kompletacji o ponad 30%. W innym przypadku optymalizacja planowania i zamówień pozwoliła zredukować poziom zapasu o 25%bez ryzyka dla produkcji.

Negocjacje i renegocjacje wielomilionowych kontraktów pomogły klientom zaoszczędzić spore pieniądze, a jedna z firm – dzięki restrukturyzacji zobowiązań i zmianom operacyjnym – uniknęła niewypłacalności i widma upadłości.

W ostatnim roku z sukcesem przeprowadziłam projekt insourcingu produkcji części komponentów, który w ciągu 6 miesięcy przyniósł klientowi ponad 1,5 mln zł oszczędności rocznie.

Ale moim największym sukcesem jest to, że zespoły, z którymi pracuję, wciąż chcą więcej. Po tylu zmianach systemów, narzędzi i procedur – to wcale nie jest takie oczywiste.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Bez dwóch zdań – realizacja inwestycji budowy dużej instalacji petrochemicznej. Odpowiadałam tam za wdrożenie systemów WMS i SAP, stworzenie działu zakupów i logistyki wewnętrznej, a także planowanie i uruchomienie nowych magazynów.

Dodatkowo prowadziłam planowanie dostaw oraz nadzorowałam projekt stopniowego insourcingu produkcji komponentów, które wcześniej były sprowadzane z kilku krajów.

Wszystko to działo się w dynamicznym, międzynarodowym środowisku, w ramach projektu wartego miliardy złotych. Tam nauczyłam się, że sukces nie zależy tylko od świetnego planu i tabelki w Excelu, ale od współpracy ludzi z różnych działów i kultur, którzy często mają zupełnie inne cele i priorytety.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Rozwijam kompetencje liderskie i metody pracy z zespołami w sytuacjach stresowych. Do firm trafiam najczęściej wtedy, gdy coś się wali, pali i trzeba działać szybko. W takich warunkach kluczowe staje się nie tylko podejście procesowe, ale także wsparcie emocjonalne ludzi – bo nawet najlepszy system nie zadziała, jeśli zespół jest wypalony albo zdemotywowany.

Równolegle śledzę nowe narzędzia do zarządzania produkcją i zamówieniami, szczególnie te, które integrują się z SAP-em – bo widzę, jak ogromny potencjał mają w zwiększaniu elastyczności i przewidywalności operacji.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Po godzinach uprawiam logistykę ekstremalną – codziennie pokonuję 170 km do pracy i z powrotem, w międzyczasie odwożę dzieci do szkoły, później jedno na trening piłki, drugie na gimnastykę albo konie.

A gdzieś między tym wszystkim znajduję jeszcze czas dla siebie – siłownia lub bieganie to mój codzienny reset. I choć sama sobie ten chaos funduję, to właśnie ta życiowa logistyka daje mi energię, którą przekładam na zespoły w pracy.

John Kirstein
John Kirstein

Jestem weteranem duńskiej armii, co brzmi tak, jakby moja główna kompetencja polegała na krzyczeniu i rozstawianiu ludzi po kątach. Nic bardziej mylnego. Łamię te stereotypy, pokazując liderom, że wojskowy styl przywództwa to przede wszystkim budowanie zaufania, współpracy i otwartości na samodzielne myślenie. W swojej pracy z firmami (Vestas, Demant, Jyske Bank i inne) uczę, jak zbudować zespół, który jest zmotywowany, odporny psychicznie i gotowy zmierzyć się z wyzwaniami bardziej realnymi niż spadająca marża oraz wydłużające się projekty.

Opowiedz nam pokrótce o swojej karierze i powiedz jaką kluczową wartość dostarczasz klientom?

Jestem weteranem duńskiej armii, co brzmi tak, jakby moja główna kompetencja polegała na krzyczeniu i rozstawianiu ludzi po kątach. Nic bardziej mylnego. Łamię te stereotypy, pokazując liderom, że wojskowy styl przywództwa to przede wszystkim budowanie zaufania, współpracy i otwartości na samodzielne myślenie. W swojej pracy z firmami (Vestas, Demant, Jyske Bank i inne) uczę, jak zbudować zespół, który jest zmotywowany, odporny psychicznie i gotowy zmierzyć się z wyzwaniami bardziej realnymi niż spadająca marża oraz wydłużające się projekty.

Z jakim krytycznym wyzwaniem klienci dzwonią do Ciebie najczęściej?

Najczęściej dzwonią, gdy widzą, że ich zespołom brakuje energii, a liderzy tracą motywację. Mówią wtedy: „John, pomóż nam, bo już sami nie wiemy, jak wykrzesać z ludzi więcej zaangażowania i zaraz wszyscy nam odejdą do konkurencji!”. Albo gdy okazuje się, że wysoki poziom stresu i presji zaczyna paraliżować menedżerów, a kolejny szkoleniowy „ekspert” od motywacji właśnie poległ na pierwszej odprawie zespołu.

Jakie wyniki z  ostatnich 3 lat najlepiej pokazują Twoją skuteczność?

Moją najlepszą wizytówką są liderzy, którzy wcześniej byli na skraju wypalenia, a po naszej pracy nagle nie tylko odzyskiwali energię, ale osiągają rekordowe wyniki i zbudowali zespoły gotowe sprostać każdemu wyzwaniu. W sporcie, jako główny trener kadry w pięcioboju wojskowym, pięciokrotnie zdobyłem z drużyną mistrzostwo Europy, a uwierzcie mi, rywalizacja tam jest taka, że przy niej rynek biznesowy to spacer po parku w niedzielne popołudnie. Jeżeli potrafię tam utrzymać drużynę na najwyższym poziomie, to nie ma środowiska w którym sobie nie poradzę.

Który projekt lub moment kariery najbardziej ukształtował Twoje dzisiejsze podejście do pracy z organizacjami?

Najwięcej zawdzięczam właśnie służbie wojskowej oraz pracy z drużynami sportowymi. To ludzie, od których sam wiele się nauczyłem. Obserwując ich w sytuacjach ekstremalnego stresu, widziałem, jak ważne jest wzajemne zaufanie, komunikacja i jasność celu. W takich momentach teorie z podręczników stają się śmiesznie mało istotne. Liczy się tylko człowiek i sposób, w jaki zespół potrafi się zmobilizować i zjednoczyć.

Nad jaką kompetencją lub technologią pracujesz teraz, aby Twoi klienci jutro wyprzedzili konkurencję?

Skupiam się teraz na jeszcze głębszym zrozumieniu psychologii przywództwa i dynamiki zespołów pod presją, bo tylko odporni liderzy są w stanie stworzyć odpornych pracowników. Rozumieją mechanizmy stresu, zmęczenia i napięcia i są w stanie skutecznie wspierać innych. Bez solidnego leadershipu nawet najlepszy pomysł się nie uda, bo jak często powtarzam swoim klientom: bez dobrego dowódcy, każda armia szybko kończy w lokalnym barze zamiast na polu walki.

Co robisz po godzinach, co napędza Cię do działania, motywuje i ładuje Twoje baterie?

Po godzinach stawiam przede wszystkim na wszystkim sport i podróże. Najchętniej uciekam nad wodę – nie ma nic lepszego niż ucieczka od telefonów na łódkę, gdzie jedynym stresem jest pytanie, czy wystarczy mi paliwa do powrotu. A kiedy naprawdę chcę się zresetować, organizuję wyjazdy typu survival z klientami, bo nie ma skuteczniejszej metody na odpoczynek niż obserwowanie menedżerów, którym nagle zabrakło espresso na środku lasu. To właśnie tam uczymy się najwięcej o sobie i o tym, jak przetrwać, także na rynku biznesowym.